+48 22 731 70 88
Norweski przedsiębiorca zainwestował w maszynę Hitachi - model ZX490LCH-6, czyli dużą koparkę. Miała pomóc w dokończeniu prac przygotowawczych przy budowie 121 domów. W grę wchodziło kruszenie i usuwanie kamieni.
Przed skruszeniem, kamienie były nawiercane. Koparka ładowała je później na ciężarówki, które w ten sposób usunęły ponad 30 tysięcy metrów kwadratowych materiału z przedmieści Oslo. Czasu na ukończenie pracy nie było dużo, dlatego dyrektor firmy Morten Gultvedt postawił na mocną i niezawodną maszynę.
"Wybrałem ZX490LCH-6, ponieważ jest doskonała do pracy, którą wykonujemy. Świetnie radzi sobie z dużą ilością ciężkiego materiału. Mniejsze maszyny nie byłyby po prostu tak produktywne." Liczył się również wkład ze strony operatorów, którzy przed zakupem testowali różne modele. Jeden z najbardziej doświadczonych polecił właśnie Hitachi ZX490LCH-6. Człowiek obecnie zasiadający za sterami jest zachwycony precyzją działania maszyny.
Caterpillar zwiększył liczbę modeli koparek kołowych w linii F - dwa nowe modele to kompaktowe maszyny zaprojektowane jako nośniki rozmaitych narzędzi roboczych. Nowe M315F i M317F są wprawdzie mniejsze od pozostałych, ale nie ustępują im pod względem mocy. Silniki Acert zapewniają solidne 150 KM i spełniają wymagania dotyczące emisji spalin Tier 4. Motory gwarantują szybką odpowiedź na zmianę obciążenia, co w połączeniu z żurawiem o dużym zakresie ruchów i doskonałej manewrowości pozwala na wykonywanie praktycznie wszystkich prac, od drobnych napraw w infrastrukturze, po duże projekty związane ze sporym obciążeniem.
Układ hydrauliczny zbudowano z myślą o bardziej płynnych ruchach. Narzędzia robocze można zmienić szybko i łatwo. Oba modele są wyposażone w dodatkowe przewody hydrauliczne średniego i wysokiego ciśnienia oraz szybkozłącze narzędziowe z systemem monitorowania. Ten ostatni pozwala na ustawienie 10 różnych trybów ciśnienia na potrzeby różnych narzędzi.
A do tego dostajemy dużą, wygodną kabinę operatora oraz oświetlenie LED i kamery gwarantujące większe bezpieczeństwo pracy.
Marka Case wprowadziła dwa nowe modele koparek przeznaczonych do ciężkich prac. CX490D i CX500D to obecnie największe koparki w serii D, które zastąpią CX470C. Praca z ich pomocą ma być o 10% szybsza, a także łatwiejsza i bardziej ekonomiczna.
Oba nowe modele posiadają silniki o mocy 362 KM, spełniające najnowsze normy emisji spalin z katalizatorem selektywnym (SCR) i filtrem cząstek stałych (DPF). Taka kombinacja powoduje, że nie ma potrzeby regeneracji filtra DPF.
Model 500 jest zaprojektowany z myślą o o masowym wydobyciu: posiada wzmocnione łącze łyżki, powiększone cylinry i zoptymalizowaną kinematykę do pracy z większym narzędziem roboczym. Oba modele mają też wzmocnione podwozie i konstrukcję żurawia i ramienia. Kształt podwozia zapobiega gromadzeniu się brudu i ułatwia czyszczenie.
Szybsze cykle ładowania osiągane są dzięki nowej, sterowanej elektronicznie pompie, a także większemu zaworowi kontrolnemu i zestawowi czujników współpracujących z inteligentnym układem hydraulicznym. Cały system korzysta z mocy hydraulicznej przy pomocy czterech zintegrowanych układów: Boom Economy Control (Kontrola Ekonomii Ramienia) redukujący obroty silnika podczas opuszczania ramienia, Auto Economy Control (Automatyczna Kontrola Ekonomii) redukujący obroty jałowe i wyłączający silnik po określonym czasie, Swing Relief Control (Kontrola Obrotu) zmniejszający moc hydrauliczną na początku obrotu oraz Spool Stroke Control (Kontrola Siły Kopania) dostosowujący ciśnienie hydrauliczne podczas kopania.
Podobnie jak w opisywanych już wcześniej modelach koparek Case o wydłużonym zasięgu (http://erobocze.pl/roboty-ziemne/item/1127-bardzo-daleki-zasieg), tu również operator ma do dyspozycji trzy tryby pracy: szybki, ciężki i automatyczny. Jest też możliwość wyboru pomiędzy sterowaniem ISO i SAE.
Zgodnie z obecnym standardem, kabinę również wyposażono w wiele udogodnień. Jest hermetyczna i klimatyzowana, a na wyposażeniu znajdziemy radio Bluetooth oraz siedmio calowy monitor. Na ekranie możemy obserwować obraz z tylnej kamery, a także wszekie potrzebne informacje o charakterystyce pracy. Jako wyposażenie opcjonalne mamy oświetlenie robocze LED połączone z kamerą boczną.
Projekt Crossrail jest uznawany za jeden z największych projektów budowlanych w Europie. Jest też przykładem na możliwość zastosowania wielu rozwiązań. Dla niewtajemniczonych - chodzi o budowę zupełnie nowego, podziemnego połączenia kolejowego w Londynie.
Budowa rozpoczęła się w 2009 roku i od tego czasu skupia się na 21 kilometrach nowych, podwójnych tuneli przebiegających pod Londynem. Dodatkowym utrudnieniem jest gliniasta gleba i już obecne w niej, starsze elementy infrastruktury. Taki projekt aż się prosi o wykorzystanie nowych, nie testowanych jeszcze rozwiązań. Tak się oczywiście dzieje.

Najlepszym przykładem innowacji w specyficznych warunkach jest stworzona na potrzeby Crossrail koparka, poruszająca się... do góry kołami. Nawet łyżka jest ustawiona odwrotnie, niż mogłoby się wydawać słusznie. Jest to podyktowane głównie kwestiami bezpieczeństwa. Tradycyjne koparki skarpowe byłyby w warunkach pracy Crossrail niewskazane ze względu na możliwość przypadkowego uszkodzenia struktury tunelu, a w konsekwencji - zagrożenia dla pracowników. Tymczasem koparka poruszająca się na szynach po suficie tunelu nie tylko omija ten problem, ale oszczędza wiele czasu dzięki innemu ustawieniu łyżki.
A dla zainteresowanych: wideo poniżej.
CASE wprowadza na rynek nowe koparki o wydłużonym zasięgu. Mowa o modelach CX210D LR oraz CX250D LR. Maszyny są wyposażone w inteligentny układ hydrauliczny.
Koparki są przeznaczone do prac przy kopaniu rowów, rozbiórkach, wykopach w piasku lub żwirze oraz wszelkich innych, które wymagają wyjątkowo długiego ramienia.
Oba modele zasilają silniki spełniające normy emisji spalin Tier 4 Final z selektywną redukcją katalityczną, bez filtrów cząstek stałych. Ten ostatni fakt oznacza brak potrzeby regeneracji układu wydechowego. A na dodatek mamy tu do czynienia z redukcją spalania o 9% w stosunku do starszych modeli w przypadku modelu 210, oraz aż 14% w modelu 250.
Operatorzy mogą się spodziewać szybszej pracy dzięki nowoczesnej, sterowanej elektronicznie pompie hydraulicznej, większemu zaworowi kontrolnemu oraz zestawowi czujników współpracujących z autorskim systemem Intelligent Hydraulic System (Inteligentny System Hydrauliczny). Technologia ta ma integrować pracę kilku podsystemów.
Pierwszym jest Boom Economy Control (BEC, czyli Kontrola Ekonomii Ramienia), który redukuje obroty silnika przy opuszczaniu łyżki i obrotach. Drugi to Auto Economy Control (AEC, czyli Automatyczna Kontrola Ekonomii), który redukuje obroty jałowe i samoczynnie wyłącza silnik po ustalonym czasie. Jest także Swing Relief Control (SRC - Kontroler Oparcia Ramienia), zmniejszający moc hydrauliczną na początku ruchu oraz Spool Stroke Control (SPC - Kontrola Siły Kopania) dostosowujący ciśnienie hydrauliczne podczas kopania. Ostatni z wymienionych systemów został ulepszony w stosunku do tego występującego w starszych modelach: teraz koparka może wykorzystać nagromadzony płyn w razie potrzeby by zwiększyć efektywność pracy.
Operator może wybierać pomiędzy trzema trybami pracy: Szybkim, Ciężkim i Automatycznym. Każdy powoduje inną dystrybucję mocy maszyny na potrzeby konkretnych zadań.
Generacja 10 koparek marki KOBELCO została jakiś czas temu wzbogacona o model SK300LC-10 - specjalistyczną maszynę do prac ziemnych, dostępną już w europejskiej sieci dealerskiej. Maszynę stworzono z myślą o niskich emisjach spalin i wysokiej wydajności pracy. Koparka spełnia normy emisji Stage 4/Tier IV.
Moc w SK300 zapewnia turbodoładowany silnik Hino o pojemności 7,68 litra - ten sam, który napędza maszyny w z wyższej klasy wagowej (35 ton) i dysponuje solidnymi 253 KM. Za sporą mocą silnika idzie równie pokaźna siła kopania - 209 kN, a także wzmocniona moc odciągania i obrotu.
Spalanie można ograniczyć przez uruchomienie trybu Eco-mode lub S-mode, natomiast większą ekonomię zużycia paliwa maszyna osiąga przy użyciu trybu H-mode. Niezależnie od wyboru, koparka gwarantuje wysoką moc, która pozwoli na wykonanie każdego zadania. By podkreślić dbałość o środowisko, marka dała nowej maszynie zielony kolor. Ma on podkreślać wykorzystnie licznych technologii ograniczających emisję szkodliwych związków do atmosfery: DOC - katalizator utleniający, oraz SCR z DPF - katalizator selektywny z filtrem cząstek stałych.
Projekt SK300 uwzględnił również potrzebę szybkiego i łatwego serwisu - pokrywy witalnych punktów w maszynie są zbudowane tak, by gwarantować bezproblemowe wymiany płynów i naprawy. Jednocześnie, operator dysponuje sporą przestrzenią i ergonomicznym wnętrzem.
W stosunku do starszych generacji, w "dziesiątce" wzmocniono konstrukcję: ramię koparki jest mniej awaryjne i wyposażone w nowy układ hydrauliczny. Mniejszą awaryjność zapewnia też nowy system filtracji paliwa. Do pracy w wyjątkowo kamienistym terenie użyć można rozszerzonych gąsienic o szerokośc 600 mm.
Konstruktorzy zadbali też o łatwość transportu. Maszyna posiada parametry klasy 35 tonowej, ale mieści się w zakresie wagowym 30-tonówek. Maksymalna masa (w odpowiedniej konfiguracji) wynosi 32,2 tony.
Słyszeliście o kompaktowej koparce Bobcat, model E57W? To najnowszy członek rodziny koparek tej marki, wyposażony w silnik diesla D24 spełniający normy emisji IIIB bez wykorzystania filtra cząstek stałych. Jeśli porusza się na kołach, ma masę niecałych 6 ton i dysponuje głębokością kopania 3,495 metra (do przedłużenia aż do 3,795 metrów). W standardowym wyposażeniu znajduje się również klimatyzacja kabiny, układ ostrzegania o przeciążeniach, drugi obwód hydrauliczny oraz zawory bezpieczeństwa w ramieniu, żurawiu i tarczy spychacza.
Zadbano również o wygodę operatora, instalując wygodne w obsłudze manetki i projektując przestronną, ergonomiczną kabinę. Regulowana jest prędkość działania urządzeń hydraulicznych, by można dostosować czułość do sposobu pracy.
Bobcat jest znana z wszechstronności - wystarczy pomyśleć o ładowarkach tej marki. Tu nie jest inaczej. Użytkownikom koparki E57W oferowana jest opcja łyżki z "kciukiem", dzięki któremu można przenosić obiekty wystające poza obrys urządzenia roboczego.
Dzięki nowym złączom narzędziowym w koparkach kompaktowych John Deere można zmieniać narzędzia robocze bez wychodzenia z kabiny. Łącze 16GE23 pozwala na łatwą zamianę
bez przerywania pracy. Urządzenie zaprojektowano dla modeli koparek 35G, 50G i 60G, jest kompatybilne z wciąż rozszerzającą się linią dodatków John Deere Worksite Pro.
Łącze jest wyposażone w system zamykający, który chroni przed zużyciem (narzędzie robocze jest mocno osadzone i nie obija się o inne elementy). System jest uruchamiany przez przełącznik w kabinie operatora.
Jak mówił Mark Wall, szef marketingu koparek John Deere Construction & Forestry, "Hydrauliczne łącze optymalizuje pracę i produktywność przez uproszczenie procesu zmiany łyżek, więc projekty nie są już zakłócane przez skomplikowane i czasochłonne czynności związane z manualnym przepinaniem narzędzi roboczych."
Właściciel firmy zajmującej się wykonaniem wykopów Scott Hardwick wychował już trzech synów. Teraz oczekuje czwartego dziecka - tym razem dziewczynki. Aby to uczcić, kupił do swojej firmy nietypową koparkę marki JCB...
Maszyna o masie 1,8 tony - czyli w rozmiarze "mini" - otrzymała specjalny, dziewczęcy kolor. Jest to model 8018, wyprodukowany na specjalne zamówienie specyficznego klienta. Koszt zamówienia wyniósł 22 700 funtów.
Dziecko jeszcze nie przyszło na świat, a maszyna już pracuje. Jest to już dziewiąty egzemplarz tego modelu, który Scott kupił u lokalnego dealera. "Minikoparki JCB zawsze spisują się doskonale podczas prac przy systemach wodociągowych, elektrycznych czy gazowych." - mówił przedsiębiorca - "Marka zapewnia też wysokiej jakości wsparcie techniczne, więc zawsze wracam po nowe maszyny w to samo miejsce."
W ciągu ostatnich lat Caterpillar redukował koszty ponoszone na produkcji niektórych maszyn i konsolidował swoje oddziały. Obecnie wzosło zapotrzebowanie na minikoparki, co przekonało władze firmy do postawienia na produkcję maszyn o masie mniejszej niż 3 tony we własnej fabryce. Jednocześnie stanowi to koniec sześcioletniej umowy między Caterpillar a Wacker Neuson.
Dotychczas firmy współpracowały przy produkcji minikoparek dla Cat, a maszyny były produkowane w fabryce Wacker Neuson w Austrii. Partnerstwo skończy się w roku 2018 lub 2019 - zależnie od tempa stopniowego wycofywania ostatnich modeli koparek.
Tymczasem dział projektowy Caterpillar ma stworzyć i rozpocząć produkcję minikoparek. "Rynek tych maszyn rozszerzył się, a my wierzymy, że koparki zaprojektowane i zmontowane w naszej fabryce zdobędą zaufanie klientów, dealerów i przedsiębiorców." - mówi Korey Coon, kierownik działu małych maszyn w firmie Cat. Jednocześnie dodaje, że Wacker Neuson był zawsze doskonałym partnerem.
Jak już wspominaliśmy, modele minikoparek 301.4C, 301.7D, 301.7D CR, 302.2D i 302.4D będą stopniowo wycofywane do połowy roku 2018, natomiast 302.7D CR zostanie najprawdopodobniej wycofany do połowy roku 2019.
Cat zapewnia, że będzie kontynuował współpracę z Wacker Neuson w zakresie zapewnienia klientom części zapasowych, serwisu i gwarancji.
HKL to znana firma zajmująca się zarówno sprzedażą, jak wynajmem maszyn. Klienci chcący zakupić nową maszynę mogą wybierać spośród wielu znanych marek.
Oferta obejmuje ładowarki kołowe i teleskopowe marki Kramer (serie 50, 5, 8 oraz T), a także Kubota. Wśród koparek gąsienicowych również znajdziemy przedstawicieli marki Kubota.
Ale HKL to nie tylko pojazdy. W menu mamy również ubijaki i zagęszczarki rewersyjne oraz jednokierunkowe marki Bomag, a także ich "większych krewniaków": walce ręczne i siodłowe. Na potrzeby prac bezwykopowych, HKL oferuje przeciski i wbijaki do rur marki Tracto-Technik - bardzo szeroką gamę narzędzi o zróżnicowanych wymiarach. Warto zajrzeć na stronę poświęconą pełnej ofercie i zapoznać się z nią dokładniej...
Hitachi wychodzi z inicjatywą wobec rynku wtórnego. Program Hitachi Premium Used gwarantuje użytkownikom używanych maszyn nim objętych o wiele większy komfort i
spokojną głowę. Od teraz, średnie i duże koparki z mniej niż 5000 przepracowanych godzin oraz minikoparki z mniej niż 3500 godzin oraz modele z serii ZW powyżej 125 KM
będą objęte gwarancją.
Każda maszyna objęta programem jest poddawana rygorystycznym testom oraz procesowi renowacji, do którego uprawnienia mają jedynie autoryzowane jednostki Hitachi.
Dokonuje się wszelkich koniecznych poprawek, odnawia lakier, uzupełnia smary i oleje. Podwozie i opony są doprowadzane do stanu co najwyżej 50% zużycia.
Maszyny wystawione do kupienia można zobaczyć na stronie internetowej Hitachi. W tym samym miejscu mamy dostęp do wszelkich danych, jak na
przykład liczba przepracowanych godzin, specyfikacje i podobne modele.
Często słyszy się słowa doświadczonych operatorów: "maszyna stała się przedłużeniem mojego ciała". To wyrażenie stało się wyjątkowo trafne w przypadku norweskiero operatora Tima Knutsena, który od 2006 roku jest sparaliżowany od pasa w dół po wypadku samochodowym. Jego maszyna jest dziś dla niego czymś więcej niż przedłużeniem ciała: jest szansą na normalne życie.
Knutsen pracuje w niewielkiej firmie Jakhelln Construction, której hasłem jest "We make it possible" ("Uczynimy to możliwym"). Szef firmy, Nicolai Jakhelln mówił, że zatrudnianie osób niepełnosprawnych przyniosło mu dotychczas same korzyści. Knutsena zarekomendowało do pracy lokalne centrum szkolenia operatorów.
Niepełnosprawny operator na codzień porusza się na wózku inwalidzkim. Na początku pracował na koparce 5-tonowej, ale szybko przesiadł się na cięższą maszynę. Lokalny dealer Hitachi zapewnił specjalnie na jego potrzeby zmodyfikowany model koparki ZX210LC-5. Maszynę wyposażono w hydraulicznie opuszczaną kabinę, która może również zapewnić większe pole widzenia przez uniesienie się wyżej niż standardowa. Koparkę można uruchomić włącznikiem zainstalowanym na zewnątrz, na ramie - co też Knutsen czyni każdego dnia w pracy, by później zdalnie obniżyć kabinę do poziomu gruntu. Przy drzwiach prowadzących na miejsce operatora przymocowano dwa uchwyty, pomagające mu wciągnąć się do środka.
Kobelco to firma specjalizująca się w produkcji koparek od roku 1930. Japońska marka szczyci się maszynami o niskim poziomie zużycia paliwa, wysokiej kulturze pracy i zaawansowanej hydraulice. Niedawno do grona koparek o ograniczonym obrysie Kobelco dołączył nowy model - SK45SRX.
Kobelco Construction Machinery Europe (europejski oddział firmy) prezentuje koparkę o ograniczonym obrysie SK45SRX-6 oraz najnowszą wersję znanej już SK55SRX-6, które pojawią się w sieci dealerskiej Starego Kontynentu.
Pierwszy z dwóch modeli jest całkowitą nowością na europejskim rynku. To owoc 80 lat pracy, który idealnie wpasowuje się w miejsce między przedstawicielem klasy 3,5 tony oraz cięższym, 5,5-tonowcem. Maszyna jest oszczędna dzięki wykorzsytaniu nowoczesnego silnika Yanmar, który gwarantuje 23% mniejsze zużycie paliwa podczas pracy w trybie "S" oraz wysoką moc w trybie "H".
Obie koparki są wyposażone w system redukcji hałasu Integrated Noise and Dust Cooling System (iNDr). Technologia ta umożliwia bardzo łatwy dostęp serwisowy do filtrów powietrza montowanych na przedzie radiatora. Odpowiednia budowa chłodnicy i układu wydechowego obniża jednocześnie poziom hałasu przy pracy, co pozwala na użycie koparki na terenach zurbanizowanych lub w bezpośredniej bliskości innych pracowników.
Kabiny są, zgodnie z obecnym trendem, wykonane z najwyższą dbałością o komfort pracownika. Są także bezpieczne - spełniają standardy ROPS, teren dookoła maszyny oświetla system lamp roboczych.
Maszyny tworzące wykopy bez łyżek, czyli tak zwane "suction excavators" (koparki ssące) stają się coraz bardziej popularnymi maszynami w pracach w przestrzeni publicznej. Niestety koncepcja jest wciąż nowa i ramy prawne dotyczące ich bezpiecznego użytku nie zostały jeszcze sformułowane.7
Obecnie prowadzone są prace nad stworzeniem zestawu zasad dotyczących ich bezpiecznego użytkowania.
Najważniejszą zaletą koparek ssących jest możliwość wybrania materiału z wykopu bez ryzyka uszkodzenia znajdujących się w nim instalacji. Jest to nie tylko bezpieczniejsze, ale również szybsze rozwiązanie. Technologia próżniowa (ssąca) przeszła długą drogę by ostatecznie wydać na świat koparkę ssącą - od domowego odkurzacza, przez zbiór liści i śmieci, aż po usuwanie osadów z instalacji komunalnych.
Typowe możliwości koparki ssącej to wydobycie około 40 000 metrów sześciennych w godzinę przy maksymalnym podciśnieniu 55 000 Pa. Taki przepływ pozwala na wciągnięcie obiektów o średnicy nawet 25 cm przez wlot rury ssącej. Jako komponent można użyć lancy powietrznej lub wodnej, do skruszenia podłoża.
Zakres zastosowań takiej maszyny jest niezwykle szeroki. Można przy jej pomocy tworzyć wykopy w miejscach, gdzie pod ziemią biegną delikatne instalacje, a także oczyszczać bryły korzeniowe drzew przed przesadzeniem. Bardzo często kluczowa jest też prędkość z jaką koparki ssące tworzą wykopy. Możliwość wprowadzenia węża w miejsce, w które nie sposób podjechać nawet najmniejszą koparką również nie jest bez znaczenia.
W tej chwili w Europie pracuje parę setek koparek ssących i ich liczba szybko rośnie. Wiodące marki produkujące takie maszyny to niemiecka Tiefbau Saugsysteme GmbH oraz Reschwitzer Saugbagger Produktions GmbH. W USA znane są natomiast Ditch Witch, Vermeer oraz Pacific Tek.
Mimo ogólnego wysokiego poziomu bezpieczeństwa w użyciu koparek ssących, zdarzają się wypadki. Właśnie dlatego istnieje nagląca potrzeba sformułowania ogólnych zasad bezpieczeństwa dla takich maszyn. W roku 2015, w Wielkiej Brytanii miał miejsce wypadek - właśnie ze względu na brak odpowiednich regulacji. W wyniku nieszczęścia zginął operator maszyny. Dlatego w lutym 2016 roku zwołano pierwsze posiedzenie komisji zebranej specjalnie na potrzeby tworzenia norm bezpieczeństwa przy korzystaniu z koparek ssących. Wyniki pracy komisji mają być opublikowane w pierwszych miesiącach roku 2017.
Nie od dziś wiadomo, że dno oceanu jest terenem słabo eksploatowanym. Otwory hydrotermalne odkryto w roku 1977 - wtedy też ludzkość przekonała się, że istnieje możliwość zejścia na głębokość 2000 metrów pod poziom wody. Dziś wracamy do "dymiących dziur", uzbrojeni w koparki...
Woda opuszczająca otwory hydrotermalne jest bogata w rozpuszczone, cenne metale. W kontakcie z chłodną wodą oceanu, te płynne skarby momentalnie krystalizują, tworząc wartościowy opad pokrywający dno. Są tacy, którzy chcieliby dostać się do tych nietkniętych złóż. Mało tego - ci sami ludzie twierdzą, że pozyskanie metali z dna oceanu jest długotrwałą alternatywą dla pozyskania lądowego. Pojawia się ważne pytanie: czy jesteśmy w stanie rozpocząć wydobycie bez uszkadzania środowiska oceanicznego?
Kanadyjska firma Nautilus Minerals posiada już licencję Papui Nowej Gwinei na eksploatowanie wód terytorialnych. Celem jest ogromny depozyt związków siarki. Podobne złoża są rozsiane po całym świecie, wzdłuż granic aktywnych płyt tektonicznych. Pozyskanie już się zatem zaczęło. Ciekawe, jak wyglądać będą podwodne maszyny wprowadzone do regularnego użytku?
Na czele serii G koparek marki John Deere stoi kolos o nazwie 870G LC. Maszyna jest przystosowana do pracy w najcięższych warunkach przy załadunku ciężarówek w kamieniołomach.
Podobnie jak pozostałe modele zaliczające się do tej serii, również 870G LC wyposażono w nowoczesny silnik spełniający normy emisji spalin EPA Final Tier 4/EU Stage IV. Zmieniono również szereg innych elementów - te wskazali sami użytkownicy maszyn spod znaku jelenia.
Nowy silnik to ekonomiczna jednostka o mocy 512 KM. Podobnie jak mniejsza 670G LC, również największa wśród koparek posiada system zimnej cyrkulacji spalin, katalizator utleniający i selektywny reduktor katalityczny. Dzięki nowoczesnemu projektowi cylindra, maszyna spala pył osadzający się w środku i dzięki temu oszczędza czas operatora oraz koszt utrzymania - nie jest potrzebny filtr cząstek stałych. Na szczęście wraz ze zwiększeniem przyjazności dla środowiska, nie zmalała moc motoru, dzięki czemu operator może pracować bez ryzyka spadku mocy.
Wśród najświeższych nowinek, które pojawiły się w 870G LC znajdziemy również o wiele łatwiejszy dostęp serwisowy, wyłącznik baterii, nakręcane filtry paliwa oraz dwa dodatkowe separatory wody zapewniające dluższą żywotność owych filtrów. Zainstalowano także porty do sprawdzania oleju silnikowego i hydraulicznego. Polepszono konstrukcję ramp i barierek przeznaczonych dla serwisantow.
Konstruktorzy nowej wersji 870G LC nie zapomnieli o "duszy maszyny", czyli niewidocznych programach. Mamy zatem system Powerwise III zapewniający kontrolę nad silnikiem i hydrauliką z różnymi trybami pracy. Operatorzy z pewnością docenią również wyposażenie kabiny, z nowym modelem monitora, a także większą ilością przestrzeni i lepszym wyciszeniem.
Ostatnia maszyna, na której pracować będą zawodnicy w BIG BAU MASTERS - koparka. Tym razem zobaczymy dzieło inżynierów spod znaku Wacker Neuson, model EZ 53.
Maszyna jest wyposażona w zawory przeciążenia, dodatkowe obwody sterownicze, automatyczną obsługę prędkości biegu jałowego oraz Vertical Digging System na wyposażeniu opcjonalnym. Poza tym mamy tu oczywiście przestronną, wygodną kabinę wspomagającą operatora podczas wykonywania zadań. W stosunku do poprzedniej wersji tej koparki wzmocniono silnik, dzięki czemu aktualnie najnowsza maszyna ma większe możliwości podczas kopania i przenoszenia materiału.
Jakie zadanie wymyślą na ten konkurs jurorzy? Na razie nie wiadomo. Kiedy tylko pojawią się informacje na ten temat, zamieścimy je na eROBOCZE, więc pamiętajcie, by często nas odwiedzać!
Przypominamy: szczegółowe informacje na temat konkursu oraz możliwości zgłoszenia się do udziału znajdziecie w tej notce. A widzimy się już we wrześniu!
Dwadzieścia lat temu firma SOTEC zakupiła maszynę Liebherr na potrzeby prac w kamieniołomie. Był to model R 964, koparka gąsienicowa. Teraz, kiedy maszyna ma za sobą 9 000 przepracowanych godzin i przyszedł czas na zmianę.
Wysłużoną koparkę zastąpi model R 960 SME z ekologicznym silnikiem spełniającym normy emisji spalin Tier 4i, o mocy 340 KM. Maszyna waży 60 ton i jest specjalnie dostosowana do pracy w kamieniołomach.
Skrót SME rozwija się jako Super Mass Excavation, czyli koparka przeznaczona do naprawdę ciężkich zadań. Nowy model ma wzmocnione podwozie i doskonale wyważoną konstrukcję. Żuraw zaprojektowano z myślą o wyjątkowych przeciążeniach.
E57W to nowy członek rodziny Bobcat. Wyposażono ją w silnik wysokoprężny D24 oferujący niską emisję spalin bez potrzeby użycia filtru cząstek stałych.
Kopaka ma masę niespełna 6 ton. Maksymalna głębokość kopania to 3,495 m z możliwością przedłużenia ramienia do 3,795 m.
Na wyposażeniu standardowym jest również klimatyzacja, system ostrzegania o przeciążeniu, drugorzędny układ hydrauliczny, zawory bezpieczeństwa oraz cylindry ramienia i spychacza - wszystko by zapobiec ewentualnej perforacji przewodów hydraulicznych.
Projektanci zapewnili prosty dostęp serwisowy przez parę łatwodostępnych punktów serwisowych.
Ciekawym rozwiązaniem jest łyżka do koparki wyposażona w "kciuk" do przytrzymywania większych, kłopotliwych elementów jak na przykładkamienie.