+48 22 731 70 88
To pytanie spędza sen z powiek wielu właścicielom flot maszyn. W numerze 2/2021 Robocze News opublikowano artykuł, w którym można znaleźć parę przydatnych wskazówek.
"Zacznijmy od prostego faktu: czas pracy maszyny nigdy nie jest w całości przepracowany. Coś co brzmi jak największa oczywistość na świecie, kryje bardzo istotną informację. Wedle niektórych szacunków, nawet 40% motogodzin (czasu z włączonym silnikiem) maszyna spędza na biegu jałowym. I wciąż zużywa paliwo. Przypuszczając, że dana maszyna pracuje rocznie 2000 motogodzin, na biegu jałowym spędziła z tego aż 800. To, zakładając, że spala wtedy 5 litrów oleju napędowego na godzinę, daje 4000 litrów zużytych na próżno. Nietrudno policzyć, że przekłada się to na stratę ponad 20 tysięcy złotych rocznie. W przeliczeniu na urobek, zakładając że maszyna przetransportowała 200 000 ton materiału, otrzymujemy około 100 ton na motogodzinę. Po co to liczyć, skoro mowa o paliwie? To proste: w ten sposób uzyskujemy informację o spalaniu nie na jednostkę czasu, a na jednostkę pracy. Jeśli w ciągu roku maszyna spaliła 40 000 litrów paliwa (20 litrów na motogodzinę), to wiemy, że uzyskujemy wynik 20 litrów na 100 ton. Tyle, że ten wynik nie jest rzeczywistą miarą efektywności pracy – stanie się nią, kiedy przystawimy go do wyniku dla samych godzin aktywności maszyny. Przyjmując 40 proc. czasu na biegu jałowym, owe 200 000 ton zostało przetransportowane w ciągu 1200 motogodzin, nie 2000. To daje wynik 167 ton na motogodzinę i około 30 litrów paliwa spalonego na motogodzinę, niecałe 18 litrów na 100 ton. Czy da się jakoś zaoszczędzić na czasie w którym paliwo jest spalane, ale nie przekłada się na pracę? Widać przecież jak na dłoni, że marnujemy mnóstwo cennego płynu, za który przecież trzeba słono zapłacić.
Fachowcy twierdzą, że czas pracy na biegu jałowym można bez większego problemu skrócić o połowę. Zredukowa-nie go do 10 proc. ogólnego czasu pracy graniczy z cudem. To oznacza, że śmiało można przystąpić do realnego oszczędzania nawet połowy pieniędzy uciekających „w powietrze". Przypuszczając, że paliwo kosztuje 5 złotych za litr, przy 40 proc. czasu na biegu jałowym nasza maszyna traci około 20 000 złotych rocznie. Jeśli zejdziemy do 20 proc., straty wyniosą jedynie 10 000 złotych rocznie, a drugie tyle zostanie w kieszeni. Wiele maszyn posiada opcję automatycznego wyłączania silnika lub obniżania obrotów w czasie bezruchu. W niektórych przypadkach można tę funkcję włączyć odpłatnie, niekiedy jest obecna w maszynie jako standard – w każdym razie warto z niej skorzystać! Jeśli jednak nie mamy takiej możliwości, pozostaje drugie wyjście: wprowadzić do pracy reżim wyłączania silnika przy krótkich przerwach. Na przykład wtedy, kiedy operator przewiduje przynajmniej trzy minuty bez pracy".
Pełną wersja artykułu można przeczytać w numerze 2/2021 Robocze News. Zachęcamy do prenumerowania czasopisma oraz zamawiania darmowego egzemplarza.
W najnowszym numerze Robocze News tradycyjnie znajdziecie artykuł – reportaż z wizyty w firmie. Tym razem redakcja zawitała w siedzibie firmy Doorhoof w Luszowicach, gdzie Marcin Knapik opowiedział o kulisach pracy przedsiębiorcy.
"Jak mówi Marcin Knapik, praca przedsiębiorcy to taka niewidzialna praca. Efekty działań na placu budowy widać, powstają wykopy, potem infrastruktura. A praca w biurze albo w samochodzie jest niewidoczna.
– Wielu ludziom może się wydawać, że to żaden wysiłek tak tylko siedzieć pod dachem, ale to nieprawda. Mój syn pewnego dnia zliczył, że wykonałem ponad trzysta telefonów. Wszystkiego trzeba dopilnować, dowiedzieć się, sprawdzić. Pojechać w różne miejsca, skontrolować i ustalić. Spędzić długie godziny nad pisaniem przetargu. Nie ma urlopu, czasem nie ma nawet świąt w spokoju, żeby telefon nie dzwonił, żeby nie było jakiegoś problemu. Każdy ma swój sprzęt: operator ma maszynę, a przedsiębiorca obowiązkowo samochodową ładowarkę do telefonu, bo najlepszy smartfon nie wytrzyma takiej eksploatacji – tłumaczy Knapik.
Rok 2020 i początek 2021 były trudne. To wydaje się dość oczywiste, ze względu na pandemię. Ale nawet bez szalejącego wirusa przedsiębiorca musi zmagać się z wieloma przeciwnościami. Są takie okresy, kiedy trudno jest wygrać przetarg, a potem zacząć pracę. Konkurencja na rynku jest bardzo duża, wiele czasu zajmują rozmowy o kosztorysach, dopracowywanie szczegółów, dyskusje z urzędnikami. Bywa, że czas rozpoczęcia prac przesuwa się nawet o parę miesięcy. – Tak było na przykład w tym roku – zwykle w lutym coś się już „kręciło”, a tym razem zaczęło się dopiero w kwietniu – opowiada Knapik i dodaje, że zdarza się tak, że ktoś się uprze zabrać przetarg, zaniży cenę i choćby miał dołożyć do interesu, nie puści roboty. To nieuczciwe, nie tylko wobec konkurencji, ale też pracowników – no bo na czymś trzeba te ceny zbić, a materiały czy paliwo nie tanieją. Zdarzają się też firmy teczkowe, czyli rynkowe szkodniki, które zaniżają ceny, bo nie mają własnego sprzętu, nie zatrudniają pracowników, skupiają się tylko na wygrywaniu przetargów. Koszta są w takiej firmie mniejsze, wiadomo, bo nie musi inwestować w pracowników ani sprzęt. Cierpią na tym potem inni. A dobra firma powinna doinwestować ludzi. - Zacznijmy choćby od prostych rzeczy jak ubrania robocze czy koszulki z logo. Chciałoby się posłać operatora na kurs czy na Akademię, ale raz że nie zawsze jest z czego wyłożyć, a dwa – trudno o zaufanie do ludzi, kto wie, czy za chwilę inna firma nie zaoferuje operatorowi złotówki więcej na godzinę i takiego pracownika nie stracimy – wyjaśnia Knapik. Ale to nie koniec problemów. W tak specyficznej branży wszyscy w danym regionie się znają. O dobrego pracownika firmy muszą konkurować, podczas gdy nowych ludzi do pracy jest coraz mniej.
Jak wynika z relacji naszych gospodarzy, czasem trudno o kogoś choćby z prawem jazdy. COVID też nie pomógł – dwóch pracowników musiało przerwać pracę, na ich miejsce trzeba było kogoś znaleźć. Nie wspominając już o poszukiwaniu dobrego operatora – takiego, który nie tylko wykopie i trzaśnie drzwiami, ale świadomie podejdzie do pracy. – Niektórym się nie chce choćby nasmarować maszyny. I jeszcze mówi, że nasmarował, a z daleka słychać jak wszystko skrzypi. Potem coś się przez to psuje i mamy dylemat: zwolnić takiego pracownika? Kolejny może się okazać taki sam lub gorszy, a do tego dochodzi sporo problemów z wdrażaniem do pracy. Czasem lepiej takiego jednak zostawić, może nauczy się na błędach. Ludzie nie mają świadomości, że firma działa opierając się na wszystkich. Jeśli przedsiębiorca musi wyłożyć pieniądze na naprawę maszyny, to później może nie mieć na premie dla pracowników albo nowy sprzęt – podkreśla Knapik."
Pełną wersję artykułu można przeczytać na łamach 2/2021 numeru Robocze News. Zachęcamy do prenumeraty oraz do zamawiania darmowego egzemplarza.
Coraz częściej wśród przedsiębiorców pojawia się temat wynajmu maszyn. Taka forma działalności ma wiele dobrych stron, wśród których najistotniejsze jest zapewnienie sobie dochodu z koparki, ładowarki czy właściwie dowolnego budowlanego sprzętu, który inaczej mógłby po prostu stać odłogiem.
W pierwszym tegorocznym numerze Robocze News opublikowany był artykuł na temat przedsiębiorcy, pana Sławomira Czachora, który wspominał, że w przyszłości planuje zakup maszyny z myślą właśnie o jej wynajmowaniu. W kolejnym, najświeższym numerze czasopisma, do tekstu odniósł się autor cyklu artykułów o tematyce prawnej, wspólnik w Kancelarii Jaskot, Bąk, Łukasz Bąk.

"Zacząłbym od przygotowania krótkiego wzoru umowy, który będzie wykorzystywany do współpracy z każdym kolejnym najemcą. Chodzi o to, aby najem był ustandaryzowany, miał formę formularza i zawsze sprowadzał się do uzgodnienia tych samym, korzystnych dla właściciela koparki reguł. Oczywiście dokument będzie zawierał puste miejsca do uzupełnienia danych najemcy (do wnikliwego sprawdzenia np. z dowodem osobistym z uwagi na dużą wartość sprzętu), uzgodnionej stawki, okresu najmu i innych kwestii, które będą szczególne w danym przypadku. Reszta powinna sprowadzać się do akceptacji przez najemcę z góry ustalonych zapisów.
Jeżeli Pan Sławomir ma zamiar sfinansować zakup koparki na wynajem z pomocą leasingodawcy, powinien dokładnie poznać regulamin takiej firmy. Może się bowiem okazać, iż umowa wyklucza komercyjne udostępnianie przedmiotu leasingu osobom trzecim. W takim przypadku włączenie się firmy finansującej trzeba będzie poprzedzić szczegółowymi uzgodnieniami lub znaleźć inny sposób na zdobycie pieniędzy. Podobna refleksja dotyczy ubezpieczenia AC maszyny. Jeżeli sprzęt będzie finansowany przez leasing, z pewnością polisa stanie się obowiązkiem. W tym momencie trzeba będzie zwrócić uwagę, jak ubezpieczyciel podchodzi do likwidacji szkód w sytuacji, w której maszyna jest odpłatnie udostępniana innej osobie. W ogólnych warunkach ubezpieczenia mogą pojawić się jakieś ograniczenia i klauzule wyłączające. Zostając w temacie ubezpieczeń, przy okazji sprawdziłbym czy firmowa polisa OC Pana Sławomira (jeżeli ją posiada) będzie obejmowała omawianą przez nas działalność. Może warto także od tej strony zabezpieczyć się przed ewentualnymi szkodami spowodowanymi na skutek najmu. Takiego ubezpieczenia wymagałbym na pewno od firmy, która będzie użytkowała sprzęt. Powinna zadeklarować, że posiada polisę z właściwym zakresem, okazać jej kopię i utrzymać stan ochrony przez cały czas najmu.
Maszyna dla zawodowca
Wracając do postanowień umowy, zakładam, że chętnymi do użytkowania będą albo osoby prowadzące działalność gospodarczą w zakresie robót budowlanych i ziemnych, albo w inny sposób zaangażowane w tę profesję. Należy zatem żądać od nich deklaracji (poprzez odpowiedni, standardowy i niezmienny zapis w umowie), że podejmują się korzystania z koparki jako profesjonaliści, w ramach swojego przedsiębiorstwa.Taka klauzula od razu podwyższa wymagany przez prawo poziom staranności w realizacji współpracy. Innymi słowy, od zawodowca Pan Sławomir będzie mógł wymagać więcej. Wspomniany zawodowiec powinien zobowiązać się do operowania sprzętem zgodnie ze wszelkimi, mającymi zastosowanie normami, regułami, rozporządzeniami, szczególnie bhp. Musi zadeklarować, że zna te przepisy i się do nich zastosuje. Wszelkie niedociągnięcia spadną w tej sytuacji w razie czego na jego barki. Oczywiście bezwzględnym obowiązkiem będzie powierzenie pracy na koparce wyłącznie osobie posiadającej wymagane i ważne uprawnienia. To także musi zapewnić najemca, nawet jeżeli sam nie będzie wsiadał do kabiny. Idźmy dalej. Najemca zadeklaruje, że zapoznał się dobrze ze stanem maszyny i nie zgłasza do tego stanu żadnych uwag. Na okoliczność przekazania sporządzimy protokół, podobnie jak w każdej wypożyczalni samochodów. Wpiszemy tam ewentualne usterki lub uszkodzenia (zarysowania, nadłamania itp.). Ważne, aby właściciel na bieżąco, po każdym kolejnym najmie, monitorował stan i sprawność maszyny. Chodzi o to, aby mieć wiedzę, kiedy i z czyjej winy wystąpiły awarie.należy w umowie wpisać oczekiwanie, aby każdego rodzaju uszkodzenie, w szczególności takie, które unieruchamia maszynę lub uniemożliwia jej pracę, było bezzwłocznie zgłaszane właścicielowi. Pan Sławomir musi mieć prawo bieżącego wglądu w stan koparki i wiedzę, czy dzieje się z nią coś niedobrego.
W tym miejscu dodałbym zapis, że koszty eksploatacyjne związane bezpośrednio z pracami wykonywanymi na podstawie najmu (np. uzupełnienie płynów hydraulicznych, oczywiście także paliwo) pozostają po stronie najemcy. Także zatem z tego powodu trzeba dać mu szansę dokładnego sprawdzenia maszyny przed podpisaniem umowy. Jeżeli w okresie najmu najemca miałby przewozić maszynę lawetą, musi zadeklarować Panu Sławomirowi, że zrobi to zgodnie z zasadami sztuki i przepisami, z odpowiednim zabezpieczeniem przed uszkodzeniami. Umowa powinna zawierać klauzulę wyłączającą odpowiedzialność Pana Sławomira za szkody wywołane pracą koparki w okresie najmu. Najemca zadeklaruje, że spowoduje, aby właściciel tej odpowiedzialności nie ponosił, w tym nawet że włączy się w ewentualne postępowania sądowe, gdyby zostały wszczęte przeciwko Panu Sławomirowi".
Pełną wersję artykułu można znaleźć w numerze 2/2021 Robocze News. Zachęcamy do prenumeraty czasopisma oraz do zamawiania darmowego egzemplarza.
Choć zapewne wielu stwierdzi, że określenie "wyjątkowy" jest nieco zbyt optymistyczne, pomyśleliśmy, że łaśnie tak chcemy zapamiętać rok 2020. Wyjątkowy, czyli nieco inny niż wszystkie. Pełen niepokoju i wyzwań. Czy sobie poradzimy? Na pewno. Jak? Tego jeszcze do końca nie wiadomo, ale jedno jest pewne: branża maszyn budowlanych i jej pokrewne nie ustają w wysiłkach by wszystko skończyło się dobrze. I my również się staramy - informując, pisząc, promując.
Mimo zastoju gospodarczego, w tym roku mnóstwo się wydarzyło. Poznaliśmy możliwości związane z komunikacją na dalekie odległości, kiedy CAT zorganizował swoją konferencję prasową online. Nowoczesna technologia pomaga też w utrzymywaniu odległości podczas pracy na budowach, które - przynajmniej na razie - wciąż funkcjonują. Wreszcie, sporo wydarzyło się w sektorze maszyn autonomicznych, gdzie wciąż trwa wyścig o coraz nowsze i sprawniejsze rozwiązania. Szereg marek bezustannie zasypywało nas informacjami o najświeższych dokonaniach.
Mimo trwającej pandemii udało się zorganizować eRobocze SHOW na lotnisku Krzywa koło Legnicy. Przy zachowaniu zasad higieny i bezpieczeństwa mogliśmy zobaczyć na żywo najnowsze modele maszyn znanych marek w ruchu, a także zasiąść za ich sterami i przetestować możliwości. Tradycji stało się zadość i odbyły się również konkursy z cyklu Polskiej Ligi Operatorów. To był duży zastrzyk energii i powiew świeżego powietrza - dosłownie! - po lockdownach i obostrzeniach.
Na rynku ukazał się też drugi już numer Robocze News - czasopisma, które mieliście okazję wziąć do ręki, poczytać i zaprenumerować w trakcie eRobocze SHOW w październiku. Wkrótce ukażą się kolejne numery, a w środku jeszcze więcej maszyn!
2020 był wyjątkowym rokiem i mamy nadzieję, że właśnie jako taki zapadnie nam wszystkim w pamięć. Jednocześnie, z okazji nadejścia roku 2021, redakcja erobocze.pl życzy samych dobrych wiadomości, pomyślności w pracy i życiu prywatnym, a przede wszystkim - dużo, dużo spokoju!
Wszystko, co dobre, szybko się kończy - na przykład 8 edycja eRobocze SHOW. Na lotnisku Krzywa obok Legnicy zgromadziło się ponad 50 wystawców prezentujących sprzęt najnowszej generacji, a także bogate oferty części zamiennych, elementów eksploatacyjnych, narzędzi, a nawet odzieży i telefonów. Wszystko oczywiście powiązane z naszą największą pasją: sprzętem roboczym!
Licznie przybyli zwiedzający mieli, tradycyjnie, szansę przetestowania maszyn wielu marek na specjalnie wyznaczonych polach manewrowych. Już ósmy raz eRobocze SHOW stworzyło unikatową w skali kraju okazję dla operatorów, by wykopać, zasypać, wywiercić i zagęścić kawałek gruntu przy użyciu najnowszych modeli. Na imprezie pojawili się również przedsiębiorcy wraz z pracownikami, szukający najlepszych rozwiązań dla swoich działalności. Chętni mogli też skorzystać z porad prawnika.
Duże emocje wzbudziły zawody pod patronatem Stowarzyszenia Operatorów Maszyn Roboczych OPERATOR, w których wyłoniliśmy Mistrzów Polskiej Ligi Operatorów roku 2020. Sędziowie po raz kolejny podnieśli poziom trudności, wymagając od uczestników nadludzkiej precyzji i szybkości. Równie emocjonujący okazał się konkurs CAT Challenge. Sponsorami nagród, którzy dostarczyli również maszyny na potrzeby konkursu były marki Takeuchi (Wilhelm Schafer), Kubota, JCB (Interhandler) oraz CAT (Begerat Monnoyeur). Operatorzy, którzy stanęli na podium otrzymali także nagrody od marki Hammer (mPTech) i PKO Leasing.
Doskonale bawili się również najmłodsi uczestnicy imprezy - w końcu eRobocze SHOW to wydarzenie dla całej rodziny! Dzieci mogły spróbować swoich sił w konkursie TURBO ŻURAW przy stoisku czasopisma Robocze News, a także rzucić się w wir zabawy w Strefie Dzieci.
A skoro mowa o Robocze News: na eRobocze SHOW dostępny był nowy, drugi numer czasopisma. Redaktor prowadząca opowiedziała też trochę na temat planów wydawniczych na przyszłość. Już wkrótce, miejmy nadzieję, Robocze News zacznie się ukazywać częściej!
Organizatorzy pragną podziękować wszystkim gościom eRobocze SHOW za zaufanie i stosowanie się do zasad bezpieczeństwa w związku z panującym zagrożeniem epidemiologicznym. Na szczęście koronawirus nie pokrzyżował nam planów i imprezę udało się zorganizować. Mamy nadzieję, że wszyscy wrócili do domów bezpiecznie i w dobrym zdrowiu. A teraz pozostaje nam czekać na kolejną, 9 już edycję...
Zgodnie z raportem Państwowej Inspekcji Pracy, w 2018 roku na placach budowy zginęło 48 osób. Łączna liczba wypadków wyniosła tego roku 5247, z czego 84 sklasyfikowano jako ciężkie.
Każdego roku po inspekcjach PIP publikowane są Sprawozdania wraz z wnioskami. Najświeższe dane, zebrane na podstawie 4779 kontroli w 4094 podmiotach (łącznie około 45 tysięcy osób) mówią jasno: nieprawidłowości są u nas rzeczą powszechną.
Naruszenia zasad bezpieczeństwa stwierdzono w 93% firm. Najwięcej przypadków PIP odnotowała przy pracach prowadzonych na wysokości (62%), drugie w kolejności były strefy i miejsca niebezpieczne (49%), a zaraz potem prace z użyciem rusztowań (47%). Duży odsetek nieprawidłowości stwierdzono też w instrukcjach bezpiecznego wykonania robót (22%) oraz przy pracach ziemnych i w wykopach (21%).
Skąd tak niepokojące wyniki kontroli? Specjaliści twierdzą, że wynika to z nacisków na wykonanie pracy jak najszybciej, tolerowania niebezpiecznych metod pracy i zaniedbań w zakresie wyposażenia pracowników. Mówiąc prościej: gdzie się człowiek spieszy, tam łatwo o wypadek.
Na temat szczegółów Sprawozdania PIP przeczytacie w pierwszym numere Robocze News, który jest dostępny bezpłatnie - sprawdźcie na stronie www.roboczenews.pl!
Ukazało się nowe czasopismo branżowe – Robocze NEWS. Pismo skierowane jest do przedsiębiorców i pracowników firm z branży maszyn roboczych oraz całego środowiska operatorskiego. Tematyka to maszyny i sprzęt roboczy, przeglądy maszyn, opinie użytkowników, porady prawne dla przedsiębiorców, strefa operatora oraz bezpieczeństwo w pracy. Pismo ma zasięg ogólnopolski. Wydawcą jest Lasmedia Sp. z o.o., czasopismo powstaje przy współpracy Stowarzyszenia Operatorów Maszyn Roboczych Operator.
Robocze NEWS jest dostępne w prenumeracie:
W pierwszym numerze:
-tekst od redakcji ROBOCZE News na temat problemów firm z branży budowlanej wynikającej z pandemii koronawirusa, o skutkach wprowadzenia rządowych ograniczeń, tarczy antykryzysowej oraz o prognozach powortu do normalności po pandemii.
-eRobocze SHOW. Wyjątkowa impreza dla przedsiębiorców i operatorów. eRobocze SHOW to cykl unikalnych w Polsce wydarzeń odbywających się dwa razy w roku, podczas których maszyny prezentowane są w ruchu, a na dodatek można je testować. eROBOCZE SHOW z każdą edycją rosnie w siłę i ma coraz większy rozmach. Przeczytaj więcej o eROBOCZE SHOW>>
-Przegląd minikoparek. Prezentacja wybranych modeli. Przeczytamy m.in. o modelach: Case, Sunward, Cat, JCB czy Bobcat.
-Przegląd smarownic. Prezentujemy każdy rodzaj: ręczną, nożną, elektryczną, pneumatyczną, centralną, wielopunktową.
-Przegląd branżowy. Przeczytamy m.in. o: firmie Serwis Kop, Anmar Plus czy Walztrade.
-Koparko-ładowarki Case. Prezentacja maszyn, ulepszone modele, funkcjonalność dla operatora.
-System sterowania Sitech. Przeczytamy o działaniu Trimble Earthworks i funkcjach, jakie oferuje oraz jakie ułatwienia gwarantuje na placu budowy.
-Atlas 180 MH – w tym artykule znajdziemy szczegółową opinię użytkownika maszyny.
-Ze świata maszyn - przegląd wybranych maszyn roboczych.
-Okiem prawnika. Przejęcie używanej maszyny. Na co zwrócić uwagę, odkupując używaną maszynę będącą w leasingu, przejmując dotychczasowe zobowiązania? Tu znajdziemy szczegółowe wyjaśnienie problematyki i wskazówki prawnika.
-Budowlaniec w świecie hałasu. Autorka artykułu zwraca uwagę na ważny problem naszych czasów - niedosłuch, który staje się chorobą cywilizacyjną. Materiał przybliża nie tylko słyszalne źródła hałasu, ale również te ukryte. Dowiemy się też, jaki wpływ na nasze zdrowie ma nadmierny hałas.
-Sprawozdanie z kontroli PIP. W artykule przeczytamy m.in. o obszarach prac na budowie, które są najbardziej narażone na wypadki, gdzie najczęściej doszło do naruszenia zasad BHP, jakiego rodzaju kontrole przeprowadza PIP. Poznamy też aktualne statystyki.
Można też zamówić egzemplarz bezpłatny>> 
Więcej informacji o projekcie znajdziecie na stronie: https://www.roboczenews.pl/