"Pan Marek jest rolnikiem. Od wielu lat korzysta z ciągników marki Claas. Jest przyzwyczajony do tych maszyn i zadowolony z nich. Dlatego, gdy kilka lat temu chciał kupić nowy ciągnik, poszukiwał tej samej marki. Chciał porównać oferty, by wybrać najkorzystniejszą. Niestety, gdy dzwonił do przedstawicieli handlowych, był zawsze kierowany do tego w najbliższej odległości od swojego gospodarstwa. Gdy prosił o przedstawienie mu oferty innego dealera, cena zawsze okazywała się wyższa. Wskutek tego, chcąc pozostać przy marce, pan Marek nie miał wyboru — musiał skorzystać z oferty najbliższego lokalizacyjnie dealera i kupić maszynę w zaproponowanej przez niego cenie" - czytamy na stronie UOKiK opowieść o fikcyjnej postaci, która jednak ma wiele wspólnego z prawdziwymi rolnikami. Ci przez długi czas nie mogli samodzielnie wybrać najkorzystniejszej oferty zakupu sprzętu, a to przez zmowę ograniczającą konkurencję.
Jak czytamy w komunikacie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w zmowie udział brała spółka Claas Polska oraz dystrybutorzy: Agro Sznajder WKP, Przedsiębiorstwo Techniczno-Handlowe Roltex, Świerkot, Agrimasz oraz Agroas.
Proceder trwał 11 lat, jak szacują urzędnicy, od 2011 do 2023 roku. Prezes UOKiK nałożył na winnych kary w łącznej wysokości 170 milionów złotych.
– Wielu rolników kupuje przez lata maszyny rolnicze tej samej marki. Wynika to ze znajomości sprzętu, dostępu do części i umiejętności jego obsługi i naprawy, a niekiedy obaw związanych ze zmianą marki. Dlatego zmowa dotycząca sprzedaży maszyn i części zamiennych Claas była wyjątkowo niekorzystna dla rolników. W zamian za lojalność wobec marki, oferowano im cenę wyższą, aniżeli mogliby otrzymać w warunkach uczciwej konkurencji pomiędzy dealerami – czytamy wypowiedź prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego.
UOKiK publikuje też treść jednego z maili pozyskanych od nieuczciwych przedsiębiorców:
Grzecznie daliśmy mu do zrozumienia, że ma daleko od naszego serwisu i musielibyśmy mu sprzedać dużo drożej z racji odległości i najlepiej kupować w najbliższej odległości od dealera. Reszta należy do Was.
Spółka Claas Polska brała czynny udział w procederze, jako koordynator - pokazują zebrane dowody. Dystrybutorzy sprzętu kierowali rolników chcących kupić maszyny do "odpowiednich" sprzedawców zgodnie z ustalonym podziałem terytorialnym. Rolnik spoza rewiru danego sprzedawcy otrzymywał niekorzystną cenę. Co więcej, sprzedawcy obserwowali się wzajemnie i donosili spółce Claas Polska, jeśli któryś nie stosował się do ustaleń. Jeśli doszło do sprzedaży maszyny rolnikowi spoza wyznaczonego obszaru, sprzedawca płacił "rekompensatę" odpowiedniemu dealerowi.
UOKiK nałożył kary na przedsiębiorców w następujących wysokościach:
- Claas Polska – 71 246 000 zł
- Agroas – 48 665 000 zł
- Agro Sznajder WKP – 15 402 000 zł
- Agrimasz – 13 202 000 zł
- Świerkot – 12 498 000 zł
- Przedsiębiorstwo Techniczno-Handlowe Roltex – 9 369 000 zł
Jak uzasadnia Tomasz Chróstny, decyzja została wydana w obronie interesów ekonomicznych rolników.
Źródło: UOKiK
Fot.: Wolfgang Weiser




