Operatorzy maszyn roboczych stawiają na Volvo jako najlepszą markę pośród koparek gąsienicowych. Na drugim miejscu znalazła się firma Caterpillar, na trzeciej pozycji zaś Liebherr.

Udział w ankiecie wzięło kilkuset operatorów. Volvo wygrała w klasie maszyn do 30 ton pod względem wydajności, bezawaryjności, spalania, komfortu pracy operatora oraz ceny serwisu.

Volvo Construction Equipment to wiodący w świecie producent  wysokiej klasy maszyn budowlanych. Firma jest jednym z największych przedsiębiorstw w branży. Zatrudnia 14 tys. pracowników. Podstawą działalności Volvo CE jest innowacyjność. Rozwój technologiczny to cecha rozpoznawcza tej marki.

Volvo CE powstała w 1832 roku jako mały lokalny warsztat, aby przerodzić się w jednego z największych na świecie producentów sprzętu budowlanego.

 

 

Źródło: ankietka utworzona w mediach społecznościowych Stowarzyszenia Operatorów Maszyn Roboczych „Operator”

Dział: Plac budowy

Na targach w Paryżu Intermat 2018 spółka Volvo Construction Equipment zaprezentowała najnowocześniejsze w branży podejścia do kwestii zarządzania maszynami, a to za sprawą szerokiej gamy inteligentnych systemów sterowania maszynami.

Oferta firmy to pełen zestaw programów Volvo Assist na rynek europejski. Obejmuje on udoskonalone systemy Load Assist dla ładowarek kołowych, Haul Assist dla wozideł przegubowych, Dig Assist dla koparek, Compact Assist dla walców do gruntu i asfaltu oraz Pave Assist dla rozściełaczy do asfaltu.

- Platformy Volvo Co-Pilot i Volvo Assist zostały stworzone specjalnie z myślą o maszynach Volvo. Stanowią rezultat zakrojonych na szeroką skalę procesów produkcji i testowania, tak aby spełniać najwyższe standardy jakości. Bazujący na systemie Android wyświetlacz, który przypomina tablet, zaprojektowano tak, aby można go było łatwo rozbudowywać o dodatkowe funkcje. Dzięki temu klienci i dealerzy Volvo mają błyskawiczny dostęp do nowych na rynku aplikacji. Volvo CE oferuje nowe funkcje wszystkim nabywcom systemu Volvo Co-Pilot za pośrednictwem swoich dealerów, a to dzięki możliwości bezprzewodowego aktualizowania oprogramowania. Dealer może na żądanie klienta zdalnie włączyć nową funkcję maszyny. Rozbudowana sieć dealerska firmy Volvo zaspokaja szerokie spektrum potrzeb klientów, zaopatrując ich w maszyny, osprzęt i części, a także zapewniając serwis gwarancyjny i pogwarancyjny - poinformowała firma Volvo Construction Equipment.

Volvo Construction Equipment wprowadziła ostatnio na rynek 10-tonowy walec oscylacyjny. Dwubębnowy walec DD105 OSC z nowym układem oscylacji umożliwia skuteczne zagęszczanie w miejscach wymagających szczególnej delikatności, takich jak mosty, miejsca prowadzenia rurociągów lub tereny mieszkaniowe.

10-tonowy walec do asfaltu DD105 OSC został skonstruowany w celu zapewnienia jak największej efektywności, a co się z tym wiąże - większa rentowność przy jak najmniejszym zużyciu paliwa i ograniczeniu emisji szkodliwych substancji oraz hałasu.

Maszyna wyposażona w elastyczny układ oscylacyjny Volvo eliminuje drgania pionowe, dzięki czemu skutecznie zagęszcza stosując przy tym nieszkodliwe ruchy oscylacyjne. Maszyna sprawdza się w  obszarach wymagających delikatności, takich jak mosty, miejsca nad rurociągami i bezpośrednie sąsiedztwo terenów mieszkaniowych, dzięki mniejszym naprężeniom przenoszonym na sąsiednią powierzchnię.

Jak zapewnia producent, walec DD105 OSC nie zawodzi ani pod względem wytrzymałości, ani osiągów, ponieważ bęben o szerokości 1680 mm z powłoką z utwardzonej stali odpornej na ścieranie jest napędzany nowoczesnym silnikiem Volvo Tier 4 Final D3.8.

Najważniejsze dane techniczne:

Masa robocza (z konstrukcją ROPS):             kg  9 851

                                                                        funty  21,718

 

Szerokość bębna lub walcowania:                  mm  1 680 - 1 680

                                                                        cal   66.1 - 66.1

 

Znamionowa moc silnika:                               kW   85

                                                                        KM (bryt.)  114

 

Częstotliwość wibracji:                                    Hz  39

                                                                        wibr./min  2,340

 

Amplituda:                                                      mm  0.72

                                                                       cal  0.0283

 

Długość całkowita:                                         mm  4 650

                                                                       cal   183.1

 

Szerokość całkowita:                                      mm  1 838

                                                                        cal    72.4

 

Wysokość całkowita:                                       mm   2999

                                                                        cal     118.1

Dział: Plac budowy

Volvo, Manitou, CAT, Liebherr, JCB, Bomag i wiele innych. Koparki, walce, dźwigi, wozidła. Na co dzień można podziwiać pracę tych wspaniałych maszyn w ich naturalnym środowisku przy budowie drogi ekspresowej S17 Lublin-Warszawa. Zobaczcie zdjęcia!

bomag cat

koparka volvo koparki

wozidła  manitou

manitou2 volvo

 walec ciezarowki

 

Fot. Budimex/ GDDKiA

 

Oferta części do maszyn budowlanych Volvo jest w BSL  znacznie szersza niż do pozostałych maszyn. W BSL dostępne są części silnikowe i turbosprężarki do maszyn Volvo, ale nie tylko.

Do Maszyn Volvo takich jak wozidła, koparki, koparko-ładowarki, ładowarki asortyment części  obejmuje:

-części do napraw skrzyń biegów i mostów przeniesienia napędu

-części elektryczne

-części  układów zawieszenia

-części  układów hydraulicznych:

-części  układów hamulcowych

-części kabin

i wiele innych.

Firma BSL od ponad 20 lat współpracuje ze szwedzką firmą SLP, będąc wiodącym dystrybutorem na  polskim rynku. SLP to dla użytkowników maszyn Volvo znana marka. W ubiegłym roku świętowała swoje 25 lecie. SLP to przede wszystkim jakość sprawdzona przez klientów.

BSL posiada duży magazyn części dostępny „od ręki”, realizuje też zamówienia ekspresowe, gdzie potrzebna część dociera do klienta w ciągu 2-3 dni.

Asortyment części do maszyn Volvo systematycznie jest poszerzany, aby zadbać o potrzeby klientów.

Nierównie drogi transportowe spowalniają prace i są prawdziwą zmorą dla kierowców. Chyba, że korzystają z pojazdów wyposażonych w wozidła z pełnym zawieszeniem. Cykl przewozowy skraca się, a wydajność wzrasta i wzrasta.

Jakie są zalety w pełni hydraulicznego zawieszenia wozideł przegubowych? Volvo od lat zapewnia komfortowe możliwości jazdy po drogach transportowych. Wozidła z pełnym zawieszeniem skutecznie pochłaniają wstrząsy, a kierowca może śmiało wciskać gaz, a nie hamulec.

Pojazd wyposażony w wozidła z pełnym zawieszeniem, jadąc bez ładunku zwiększa swoją prędkość z 13 km/h do 52 km/h. Dzięki temu cykl przewozowy znacznie się skraca. Co więcej, posiadanie wozideł z pełnym zawieszeniem pozwala na wykonanie tej samej pracy przy pomocy mniejszej liczby maszyn.

Wozidła z pełnym zawieszeniem eliminują wstrząsy, drgania i hałasy, które towarzyszą jeździe w trudnym terenie. W ten sposób praca operatora staje się bardziej komfortowa. Operator jest mniej narażony na urazy spowodowane przeciążeniami. Mniej wstrząsów oznacza także mniejsze obciążenie drogi i wozidła.

Wozidła Volvo z pełnym zawieszeniem są standardowo wyposażone w system ważenia pokładowego (On Board Weighing — OBW) tej firmy. Ułatwia on szybkie załadowanie maksymalnej dopuszczalnej ilości materiału bez ryzyka przeciążenia maszyny, pozwalając uniknąć nadmiernego zużycia wozidła i jego opon. Wbudowany system automatycznego poziomowania stabilizuje ładunek w trakcie jazdy, w ten sposób minimalizuje ryzyko wysypywania się materiału ze skrzyni.

Rezultatem używania wozideł z pełnym zawieszeniem jest niższy koszt przewiezienia każdej tony aż o 13 proc. Natomiast jazda po nierównych drogach staje się cztery razy szybsza.

Volvo wprowadził wozidła z pełnym zawieszeniem już w 2007 roku. To już 10 lat, jak te maszyny spełniają swoją rolę, są niezawodne i coraz bardziej popularne.

Dział: Transport

 

W dzisiejszym przeglądzie powracamy do kwestii nagłej kontroli w siedzibach marki CAT - jak odniósł się do niej zarząd firmy? Mamy także szereg nowinek maszynowych: jak co tydzień, jest o czym czytać... Zapraszamy na kolejny przegląd tygodnia!

 

Dyrektor generalny CAT: nie spodziewaliśmy się kontroli

 

Caterpillar CEO Jim Umpleby ConExpo 2017 1 1024x683

Jak powiedział dyrektor generalny marki CAT, Jim Umpleby podczas konferencji prasowej w Las Vegas, nikt w firmie nie spodziewał się "nalotu" agentów federalnych. Przypomnijmy: w zesżłym tygodniu trzy budynki należące do popularnego CATa stały się obiektem niezapowiedzianej kontroli, która była elementem dochodzenia związanego z rzekomo niezgodną z prawem polityką podatkową.

 

Pracownicy powrócili do pracy wkrótce po pojawieniu się przedstawicieli amerykańskiego prawa. Zarząd firmy jest zdziwiony tym bardziej, że dotychczas w pełni współpracowali z rządem podczas dochodzenia. Na pytanie, czy zdaniem Jima Umplebyego CAT powinien zmienić strategię podatkową, odpowiedział: "Wciąż pracujemy nad naszą polityką, by była zgodna z prawem i gwarantowała nam byt. Jesteśmy honorową firmą."

 

Mimo, że Umpleby nie opisał szczegółów dotyczących nagłego najścia agentów, zapewniał, że nie wpłynie to negatywnie na działanie CATa. Gdyby jednak okazało się, że miało miejsce oszustwo, będzie musiał te słowa cofnąć... CAT jest oskarżany o oszustwo finansowe obejmujące sumę 2,4 miliardów dolarów w podatkach...

 

Nowe walce Hyundai

 

Marka Hyundai pochwaliła się nowymi walcami. Przedstawiono jeden model tandemowy oraz cztery z pojedynczym bębnem.

 

Nowy walec tandemowy to model HR26T-9. Zasila go silnik o mocy 31 KM, który spełnia normy emisji spalin Tier 4. I mimo, że takich maszyn używa się głównie do prac drogowych, ten może być z powodzeniem wykorzystany do zagęszczania gleby (co zwykle wykonuje się przy pomocy maszyn o jednym bębnie). Szerokość robocza bębnów to około 120 cm. Podobnie jak inne modele walców tej marki, również ten posiada listwy utrzymujące czyste bębny oraz pojemne zbiorniki na wodę do spryskiwaczy. Maszynę wyposażono także w napęd hydrostatyczny napędzający również wibratory na bębnach, opcję automatycznych wibracji, hamulce sprężynowe na obu osiach, a także hamulec awaryjny w zasięgu ręki i wygodne stanowisko operatora.

 

Modele z jednym bębnem HR70C, HR110C, HR120C oraz HR140C zostały ulepszone - teraz ich silniki marki Deutz spełniają normy emisji Tier 4.

 

Firestone na każdy rodzaj terenu

 

Firestone VersaBuilt Tires 1024x720

Marka znana z produkowania opon do maszyn oraz samochodów pochwaliła się modelem VersaBuilt radial przeznaczonym do ładowarek i równiarek. Ogumienie ma doskonale radzić sobie na każdym rodzaju terenu, gwarantując doskonałą trakcję. Wyposażono je w stalowe zbrojenie oraz element zwany SideArmor, który chroni przez uszkodzeniami boku opony.

 

VersaBuilt można kupić w 11 rozmiarach i 3 rodzajach bieżnika: All Traction, All Purpose oraz Deep Tread, przeznaczonych do odpowiednich maszyn i zadań.

 

Koparka z drukarki

 

Po raz pierwszy w historii pracę podjęła minikoparka, którą wydrukowano w technologii druku 3D. Na targach ConExpo w Las Vegas zaprezentowano projekt AME...

 

Wideo pochodzi z portalu Equipment World

 

To pierwsza na świecie pełnowymiarowa maszyna, która powstała przy wykorzystaniu tej technologii. Wielkoformatowy druk 3D wykorzystujący stal był opracowywany w ramach projektu od 2014 roku przez studentów Uniwersytetu w Illinois.

 

Hyundai R30Z-9AK

 

Hyundai R30Z 9AK 2 1024x864

Oto nowa minikoparka marki Hyundai. Ograniczony obrys nadwozia, znikoma masa własna i silnik Kuboty o mocy 25 KM. Do tego zaawansowany układ hydrauliczny zaprojektowany do precyzyjnej pracy i redukcji kosztów eksploatacji. Do wykonania wykorzystano wysokiej jakości materiały o długim czasie zużycia, jak na przykład włókna polimerowe. Szacuje się wymianę filtrów hydrauliki na 10 000 godzin pracy, a płynu hydraulicznego - na 5 000 godzin.

 

Poprawiono konstrukcję kabiny w stosunku do poprzednich modeli: jest mocniejsza, z zewnątrz bardziej ograniczona, ale gwarantuje większą widoczność operatorowi. Użytkownicy będą zadowoleni z przestrzeni wewnątrz, wytłumionego hałasu oraz ergonomicznego miejsca pracy.

 

Nowy okręt flagowy Volvo

 

Ładowarka L350H marki Volvo CE posiada nowy design, gwarantuje oszczędność paliwa. Najprawdopodobniej pojawi się na rynku w przyszłym roku i szacuje się, że redukcja kosztów użytkowania w stosunku do starszych modeli sięgnie 10%.

 

Zgodnie z informacjami producenta, maszyna będzie posiadała hydraulikę nowej generacji, a także nowoczesny silnik D16J dysponujący wysokim momentem obrotowym przy niskich obrotach na minutę.

 

Zadbano o ulepszenie każego elementu ładowarki. Duży nacisk położony został na miejsce pracy operatora, który niekiedy spędza długie godziny za sterami. Produktywnośc zależy przecież w dużej mierze właśnie od niego, więc w kabinie znajdziemy prawdziwe luksusy. Szczegóły poznamy, zapewne, już niedługo...

 

Seria R Bobcat

 

Bobcat E35 R Series Image 1 1024x682

Kolejne minikoparki - tym razem marki Bobcat. Maszyny o masie 3 - 4 ton, czyli modele E32 i E35 są wyposażone w rozsuwane gąsienice, które pomogą w utrzymaniu bezpieczeństwa podczas pracy. Poprawiono też zdolność kopania na bok oraz obrotu, by praca była łatwa i bezstresowa.

 

Jak mówi Tom Connor, specjalista do spraw minikoparek, od czasu wprowadzenia serii M marki Bobcat odnotowano wzrost rynku o 218%. To więcej niż w przypadku ładowarek gąsienicowych oraz ze sterowaniem burtowym. Skąd aż taki wzrost? To proste - jak twierdzi Connor, ten rodzaj maszyn sprawdził się jako proste rozwiązanie wielu problemów dotykających firmy budowlane.

 

Wyraźnie widać, że ładowarki kołowe są przez producentów "dopieszczane" - tydzień obfituje w nowości u tego rodzaju maszyn. A poza ładowarkami mamy też sporo nowości w wielu innych aspektach branży maszynowej... Zapraszamy do lektury!

 

Nowy rotator od Rototilt

 

rotototo

Najnowszy produkt marki Rototilt oferuje - jak twierdzi producent - możliwości i siłę większych modeli, spakowane w mniejszym urządzeniu. Model R3 jest zaprojektowany dla koparek o masie 6 do 12 ton i posiada funkcję wysokiego przepływu. Zaimplementowano tu także inteligentny układ kontroli oraz system bezpieczeństwa SecureLock, który informuje operatora kiedy narzędzie jest bezpiecznie przypięte.

 

A co tak właściwie daje użycie takiego rotatora? Możliwość bezstopniowego obrotu o w pełnym zakresie oraz sterowania odchyleniem bocznym do 40 stopni w każdą stronę. Co więcej, producent informuje, że nowy R3 jest najmocniejszym rotatorem w swojej klasie i może wytrzymać przeciążenia o 16% większe niż jego poprzednik, RT30. R3 różni się od pozostałych modeli w klasie R możliwością zwiększenia przepływu do nawet 80 litrów na minutę.

 

Nowe modele ładowarek

 

Marka ASV oraz grupa Manitou wypuszczają na rynek nowe modele maszyn - ładowarek o sterowaniu burtowym.

 

ASV dodaje dwa nowe modele. Pierwszym jest VT-70 o pionowym podnośniku, będący jednocześnie pierwszą tego rodzaju maszyną na środkowej ramie w tej marce. Podobnie jak w przypadku większości ładowarek o sterowaniu burtowym, ta ma być jak najbardziej uniwersalna i służyć zarówno na budowie, jak na przykład w gospodarstwach rolnych. Maszynę napędza silnik Kubota o pojemności 2,4 litra i dysponujący 65 KM.

 

Mustang 4200V 1024x768

Wraz z nowym projektem ramy zmieniono również nadwozie, które teraz oferuje o wiele lepszy dostęp serwisowy. Podwozie łatwiej wymyć, a klapy na silniku otwierają się na boki udostępniając wszystkie ważne miejsca.

 

Drugi model to RT-75 HD, o dużej ramie i o wiele większych możliwościach. Jak informują przedstawiciele marki, maszyna została przystosowana do pracy w lesie. Dodano wentylator z opcją wstecznego ciągu sterowany hydraulicznie, a także stalową osłonę. Zasadnicze wykorzystanie tej maszyny to pozbywanie się niepożądanych zarośli przy pomocy mulczera.

 

Tymczasem Manitou pokazało swoją największą dotychczas ładowarkę o sterowaniu burtowym, wraz z trzema innymi nowymi modelami. Największe to Gehl V420 oraz Mustang 4200V - obie z silnikiem o mocy 120 KM marki Deutz i obciążeniem roboczym do 1,8 tony. Obie są przeznaczone do pracy przy urządzaniu krajobrazu i posiadają dodatkowe obwody hydrauliczne o zwiększonym przepływie.

 

Betoniarka w 2 minuty

 

Amerykańska marka Digga stworzyła nowe narzędzie robocze dla ładowarek: betoniarkę. Można w niej mieszać nie tylko cement, ale również kruszywa, karmę dla zwierząt czy nawozy. Nowe narzędzie pasuje do wszystkich modeli, i można je zainstalować w niecałe 2 minuty. Bo w końcu czego więcej oczekujemy od ładowarek, jeśli nie szybkiego i łatwego wykonania wielu różnych prac?

 

Bobcat do lasu

 

Bobcat 70 inch forestry cutter image 1 1024x703

Znany wszystkim doskonale Bobcat również stworzył nowe narzędzie do swoich ładowarek. Jest to mulczer do zarośli i drzew o szerokości 177 cm, który oferuje o 17% większą sprawność od poprzednich modeli w tej klasie.

 

Na wale znajdują się podwójne karbidowe zęby. Materiał jest mielony na drobne wióry - ich rozmiarem można w pewnym zakresie zarządzać przez obniżenie przedniej osłony. Dzięki specjalnemu projektowi wału oraz spiralnemu układowi zębów, do pokonywania przeszkód potrzebna jest stosunkowo mniejsza moc - tylko jeden ząb jednocześnie natrafia na materiał. Urządzenie posiada dwa biegi robocze, dzięki czemu zwiększony jest moment obrotowy bębna.

 

Hitachi spełnia oczekiwania

 

Do polskiej firmy JawTrans dostarczono niedawno nową maszynę - koparkę Hitachi ZX350LC-6. Ma ona pomóc w wykonaniu zamówionego odcinka drogi na czas; a mowa tu o 50 kilometrach robót na autostradzie A1 między Częstochową a Pyrzowicami. Prace rozpoczęły się w październiku 2015 roku i mają się zakończyć w czerwcu 2018. JawTrans jest podwykonawcą austriackiej grupy technologicznej Strabag.

 

Nowa koparka jest używana do - cóż, do kopania, głównie. Wydobyty materiał trafia na ciężarówki, co łącznie stanowi około 3500 metrów sześciennych ziemi dziennie. Krzysztof Jawor, właściciel firmy, tak wypowiadał się o nowym nabytku: "Mam spore doświadczenie w kwestii koparek. Pierwsze wrażenia z pracy ZX350LC-6 mówią mi, że to szybka i produktywna maszyna. A jednym z największych wyzwań w tym przedsięwzięciu jest właśnie utrzymanie produktywności."

 

Również całkiem dobre zdanie na temat ZX350LC-6 ma jej obecny operator. "Miejsce pracy jest tu bardzo komfortowe, zadbano nawet o dobre nagłośnienie by operator mógł słuchać muzyki. Wszystkie ważne elementy sterowania są w zasięgu ręki. Ale najważniejsza zaleta to moc - tej nigdy nie brakuje. Pozwala na szybką i bezproblemową pracę, a to w końcu kluczowy element."

 

Volvo na rolę

 

agriculture package

Ładowarki kołowe marki Volvo przystosowano do pracy na gospodarstwach rolnych. Wyraźnie widać, że ten rodzaj maszyn coraz częściej znajduje zastosowanie w tym sektorze i najwyraźniej opłaca się zaoferować klientom opcję specjalnie do niego przeznaczoną...

 

Zmieniono głównie to, co najbardziej przydaje się użytkownikom w gospodarstwach rolnych: siłę uciągu, dodano szersze opony, szybkozłącza i pełne oświetlenie.

 

W ofercie z maszynami "na rolę" znajdziemy modele L45H, L50H oraz L60H. Wszystkie mogą posiadać zaczep do przyczep, a także system amortyzacji wysięgnika, układ sterowania manetką, bliźniacze opony, kamery wsteczne i przednie, dodatkowe funkcje hydrauliczne, oświetlenie LED oraz pneumatycznie zawieszony fotel.

 

Kolejne nowinki od JCB

 

26618

Staje się swego rodzaju tradycją, że co tydzień mamy przynajmniej parę nowości ze strony marki JCB. Tym razem nie jest inaczej.

 

Dla kompaktowej koparko-ładowarki 3CX ma zostać stworzony obwód hydrauliczny umożliwiający przepływ nawet do 120 litrów na minutę. Dzięki temu będzie można używać szeregu dodatkowych narzędzi roboczych. Dodatkowo, maszyna otrzyma następujące ulepszenia: dodatkowy schodek prowadzący do kabiny, wielofunkcyjne sterowanie przednim ramieniem, opcja przesuwania tylnego ramienia bez konieczności opierania go o ziemię, dodatkowe miejsce na przedmioty w kabinie oraz ulepszony system hydrauliczny.

 

Druga kwestia związana z JCB to szybkie ładowarki kołowe. Popularne kompaktowe ładowarki kołowe 407 mają otrzymać jednocześnie opcję biegu przejazdowego (szybkiego) oraz biegu o wysokiej trakcji. To ma wspomóc produktywność maszyny. Maksymalna prędkość sięgnie więc 35 kilometrów na godzinę. Dodatkowo możliwa będzie blokada dyferencjału na przedniej osi, niezależnie od wybranego biegu. Użycie tej opcji ma być dziecinnie proste - operator będzie jedynie wciskał odpowiedni przycisk na manetce sterowania, kiedy będzie potrzebna blokada.

 

Wkrętarki Milwaukee i Makita

 

Znane marki narzędzi ręcznych - Makita i Milwaukee - jednocześnie pochwaliły się nowymi wkrętarkami. Są to bardzo poręczne urządzenia wyposażone w silniki bezszczotkowe oraz baterie 18V, dysponujące dużą mocą w stosunku do masy. Co ciekawe, na pierwszy rzut oka oba modele - Milwaukee SURGE oraz MAKITA LXT BRUSHLESS 4-SP - wyglądają bardzo podobnie do siebie. Tak, jakby ktoś zmienił jedynie kolor obudowy...

 

Specyfikacje podane na stronach marek różnią się jednak i narzędzia posiadają parę indywidualnych cech. Warto odwiedzić strony obu marek i sprawdzić samemu.

 

Nic nie łączy się lepiej niż sprzęt budowlany i LEGO. Żadna zabawka nie oddaje tak dokładnie złożoności konstrukcji maszyn budowlanych i nie daje takich możliwości, a jednocześnie satysfakcji po ukończeniu zabawy. W ostatnich latach Volvo CE i LEGO współpracowali bardzo intensywnie - co oglądaliśmy już wcześniej na przykładzie modelu ładowarki kołowej L350F. Projektanci LEGO i Volvo starają się stworzyć zestawy jak najbardziej podobne do prawdziwych maszyn.

 

Najnowszy zestaw to koparka EW160E, którą można przebudować jako kompaktową ładowarkę L30G. Taki potężny zestaw klocków może być dosyć drogi, ale pamiętajmy, że zabawa nie ogranicza się do samych dzieci - w budowie dużej maszyny mogą uczestniczyć wszyscy członkowie rodziny! Do modeli dołączone są elementy układów hydraulicznych z pompką, dzięki którym maszyny naprawdę mogą się poruszać.

 

Najnowszy zestaw LEGO EW160E to ponad 1100 elementów. Dacie radę?

 

Marki produkujące sprzęt budowlany, transpotrowy czy choćby samochody osobowe prześcigają się w pomysłach na promocję. Najnowszym odkryciem była akcja zorganizowana i sfilmowana przez Volvo Trucks. Ciężarówka Volvo SH pokonuje na nagraniu górską trasę - i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ciągnie za sobą paralotnię.

 

Film jest częścia cyklu "Live Test", a premiera będzie miała miejsce 29 listopada. Chodzi o promocję nowego, unikatowego układu napędowego Volvo ze skrzynią I-Shift Dual Clutch. Ma on być rewolucyjnym rozwiązaniem, gwarantować doskonałe właściwości jezdne i niskie zużycie paliwa. Tylko czy aby pokazać właśnie takie zalety trzeba ciągnąć paralotnię po górach? Jak widać, pomysłów na marketing nie brakuje, pytanie tylko - czy sensownych?

Dział: Transport

 

Volvo sprowadza do Polski największą dotychczas koparkę gąsienicową. Maszyna będzie pracowała w Cementowni Warta SA - to model EC750EL. To pierwszy egzemplarz w Europie!

 

Gospodarz zakładu tak uzasadniał wybór akurat tej marki i modelu: "Równie dobrze można by powiedzieć, że zakup tej maszyny był rzeczą absolutnie oczywistą i zupełnie naturalną... Tak naturalną jak naturalne jest to, że sięgamy po ulubioną książkę z półki, w tej samej kawiarni zamawiamy to samo ulubione ciastko i kawę czy przebywamy w gronie osób, z którymi czujemy się po prostu dobrze...

 

Przekładając to na język techniki, faktów i biznesu to wyglądałoby mniej więcej tak: w roku 2008 kupiliśmy pierwszą maszynę od VOLVO, ładowarkę L120. Tak jakby „na próbę”. Zaraz potem pojawiła się koparka EC290, a potem to już poszło szybko. Wozidła A40E, kolejne koparki, kolejne ładowarki z L350F włącznie, koparko-ładowarka, aż do wozideł A40G kupionych w tym roku i właśnie koparki EC750EL. Ta największa koparka będzie już 20-tą maszyną VOLVO. Każdy kolejny zakup, każdy kolejny rok współpracy z VOLVO utwierdzał nas w przekonaniu dokonania trafnego wyboru. Bardzo dobre doradztwo przed zakupem, terminowa dostawa, świetny serwis gwarancyjny i pogwarancyjny, no i przede wszystkim bardzo wysoka niezawodność maszyn, co w przypadku naszego Zakładu o ruchu ciągłym jest rzeczą najwyższej wagi. W każdej chwili, w każdym przypadku czujemy, że jesteśmy nawzajem dla siebie partnerami. Cieszy nas zakup nowej, innowacyjnej maszyny, planujemy kolejne, bo już mamy zaufanie... "

Dział: Roboty ziemne

 

W ciągu najbliższych miesięcy, w kopalni Boliden w Szwecji odbędą się testy autonomicznych ciężarówek Volvo FMX. W ten sposób firma sprawdzi, jak technologia bezzałogowa przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa.

Rozwój pojazdów autonomicznych wszedł już oficjalnie w fazę testów w warunkach rzeczywistych. Pojazdy bez kierowców już od dawna wzbudzają zainteresowanie w branży transportowej - przyszedł czas na gruntowne sprawdzenie ich działania.

Należy mieć na uwadze, że warunki panujące w kopalni są wyjątkowo wymagające dla samochodu autonomicznego. Najpierw 1000 metrów pod ziemią znajdzie się jedna ciężarówka, a w przyszłym roku dołączą do niej dwie kolejne.

Samochody to typowe Volvo FMX, wyposażone w dodatkowe oprzyrządowanie: system obserwacyjny złożony z czujek i radarów. Najpierw maszyna stworzy wirtualną mapę środowiska pracy, a potem będzie się po niej poruszać z wykorzystaniem elektronicznych "oczu".

Dzięki stałemu połączeniu między samochodami i brakowi kierowcy, bardzo zmieni się logistyka pracy. Teraz będzie zaplanowana przez komputer, nie będą się zatem tworzyły zatory, co z kolei da skrócone czasy załadunku i rozładunku. Autonomiczne pojazdy nie muszą też czekać na zakończenie robót strzałowych.

A bezpieczeństwo? Pojazdy autonomiczne mają być przynajmniej tak bezpieczne jak te sterowane przez człowieka. Dla większej pewności, ten sam obszar "widzenia" ciężarówki zawsze monitorują dwa czujniki jednocześnie, a w razie awarii systemu lokalizacji obiektów pojazdem można sterować już jedynie z centrum zarządzania.

Z niecierpliwością czekamy na wyniki testów!

Dział: Transport

 

Volvo zaprezentowało możliwości swojej najnowszej skrzyni biegów. Na pokazie pokazano jak ruszyć z miejsca ciężarówką z ładunkiem 750 ton...

 

W roku 2014 wprowadzono do ciągników Volvo skrzynie biegów z podwójnym sprzęgłem. Mechanizmy te znamy doskonale w wielu innych dziedzin motoryzacji, od rodzinnych camperów, aż po samochody sportowe. Teraz do skrzyni I-Shift dodano jeszcze biegi pełzające. Marka nie mogła jednak po prostu wprowadzić nowej technologii - nie obyło się bez stosownego pokazu...

 

Z miejsca ruszyło 750 ton ładunku: 20 przyczep, 40 kontenerów. Ciągnikiem był typowy, fabryczny model FH16. Usprawnienie ma pomagać w szczególności kierowcom, którzy muszą często ruszać pod górkę i na śliskiej nawierzchni. Bieg pełzający pozwala utrzymać stałą prędkość od 0,5 km/h do 2,0 km/h.

 

Takie skrzynie biegów mogą być instalowane w ciężarówkach o silnikach 13 lub 16 litrowych. Mimo, że na pokazie udało się uciągnąć aż 750 ton, skrzynie I-Shift są oznaczone do użycia z obciążeniem maksymalnym 358 ton.

Dział: Transport

 

Volvo posiada w ofercie wozidła w szerokim zakresie tonażu. Wśród nowych maszyn mamy modele z serii G, jak na przykład A25G, A30G, A35G, A40G, A45G FS i 45-tonowy model A45G, a także 60 tonowy A60H.

 

Ostatnia wspomniana maszyna to jak dotychczas największe wozidło Volvo. Jego główne zalety to dyspozycyjność, wytrzymała konstrukcja i łatwy serwis. Zastosowanie znajdzie przy ciężkich pracach: w kopalniach, kamieniołomach czy na dużych placach budowy. Na rzecz wytrzymałości przemawia wzmocniona rama i hak, a także mokre hamulce tarczowe.

 

Mniejsze, choć nie mniej użyteczne wozidła posiadają ekologiczne silniki spełniające normy emisji spalin Tier 4 Final/ Stage IV, dysponujące mocą od 318 KM aż po 445 KM. Głównym celem konstruktorów była minimalizacja kosztów transportu, a więc przede wszystkim redukcja przestojów i spalania. Dlatego zaopatrzono je w predykcyjną skrzynię biegów, która dostosowuje swoją pracę do aktualnych potrzeb.

 

Aby właściciel i operator nie musieli się martwić o dojazdy w trudne miejsca, wozidła wyposażono w automatyczną kontrolę trakcji, całkowitą blokadę dyferencjału, uniwersalny wózek i hydromechaniczny układ sterujący. Ze względu na łatwość sterowania i ergonomiczną kabinę, wozidła te są chętnie obsługiwane przez operatorów.

 

 

P4820D to nowa maszyna do rozkładania nawierzchni marki Volvo. Jest bardzo wszechstronna, głównie ze względu na swoje niewielkie wymiary i zalety większych modeli. Można go wykorzystywać podczas prac na chodnikach, drogach miejskich, podjazdach, ale również na autostradach.

 

Dzięki kompaktowej konstrukcji, przewożenie tego rozściełacza jest łatwe i pozwala na optymalne wykorzystanie przestrzeni ładunkowej pojazdu transportowego. Odpowiednio zaprojektowane elementy odstające od obrysu maszyny pozwalają na łatwe pokonywanie przeszkód w postaci wiaduktów czy tuneli.

 

Zasobnik ma dużą pojemność 12,5 tony, więc maszyna może się przemieszczać ze stałą prędkością bez zatrzymywania ze względu na niedobory. Czołowa płyta jest regulowana hydraulicznie, dzięki czemu rozsypywanie jest równomierne aż do samego końca.

 

Rozściełacz wyposażono w elektroniczny układ sterowania, który optymalizuje pracę i pozwala operatorowi na skupienie się na zadaniu. Możliwość zapisywania parametrów użytkowania pozwala na łatwe dostosowanie się do powtarzalnych sytuacji w pracy. Co więcej, osoba sterująca ma pełną widoczność dookoła maszyny oraz na jej podzespoły - zasobnik, przenośnik ślimakowy i stół.

 

Silnik Volvo D4 J spełnia normy emisji spalin Stage IV i Stage IIIA. Do tego mamy do dyspozycji standardowy już dla Volvo tryb pracy ECO, dzięki któremu moc silnika jest dostosowana do warunków pracy. Wentylator chłodzący również jest sterowany elektronicznie, przez co jego prędkość jest dostosowana do temperatury i obniża się zużycie paliwa oraz poziom hałasu.

 

Dla łatwiejszej i bezpieczniejszej pracy w nocy zainstalowano oświetlenie LED.

 

Efektywność rozściełania stołu sięga 6,5 metra. Można stosować rozmaite materiały, a ich wstępne zagęszczanie ogranicza konieczność wykorzystania walców. Dwa panele sterujące, ustawione po dwóch stronach stołu pozwalają na latwą regulację parametrów pracy. Płyty przedłużające można łatwo i szybko zdemontować, by dostosować rozściełacz do pracy w innej szerokości. Dla każdego z przedłużaczy zainstalowane są cztery prowadnice rurowe.

 

Podstawowa szerokość rozściełania to 2,5 metra, a maksymalna - 6,5 metra. Grubość rozścielonej warstwy to maksymalnie 300 mm, a wydajność sięga 500 ton na godzinę.

 

Niedawno marka Volvo pochwaliła się paroma koncepcjami pojazdów. Pokaz, zorganizowany na Xploration Forum w Eskilstuna (Szwecja) miał wskazać kierunek, w którym ma zamiar rozwijać się znana marka. Przed widzami zaprezentowano parę maszyn, które można określić jako pre-prototypy. Jak mówił Martin Weissburg, przedstawiciel firmy, "Pokazujemy te projekty, bo są prawdziwe, to nie jest fantazja. Nie możemy dokładnie powiedzieć, kiedy zostaną wprowadzone, ale już dziś mamy na nie klientów."

 

Volvo obecnie stawia na pojazdy elektryczne i autonomiczne. "Nasz plan to sprostanie wyzwaniu trzech zer: zero przestojów, zero emisji i zero wypadków." - wyjaśniał Weissburg. A na pokazie pracowały: hybrydowa ładowarka LX1, autonomiczne elektryczne wozidło HX1 oraz autonomiczna wywrotka.

 

O hybrydową ładowarkę klienci prosili już od dawna - w tym ogromny gigant w branży utylizacji odpadów, Waste Management posiadający flotę ponad 40 000 maszyn Volvo. "Od lat słyszę od innych właścicieli firm, że mają maszyny hybrydowe. Dlatego wciąż pytałem Volvo, kiedy zobaczę taką maszynę u nich." - mówił dyrektor ciężkiego sprzętu w Waste Management. Obecnie firma ta współpracuje w badaniach nad nową ładowarką.

 

LX1 nie posiada osi, silniki elektryczne są zamontowane w każdym kole. Maszyna posiada także elektryczną hydraulikę, system magazynowania energii, znacznie mniejszy od standardowego silnik i zupełnie nową konstrukcję. Ten ostatni punkt spowodował znaczne zwiększenie pola widzenia operatora. LX1 jest potocznie zwany "fundamentalnie nową maszyną", ponieważ 98% elementów jest w niej zupełnie nowych.

 

HX1 jest nowoczesnym rozwiązaniem dla kamieniołomów. Specjaliści z Volvo zwrócili uwagę na fakt, że podczas prac w kamieniołomach z dużymi wozidłami, w razie awarii, praca jest wstrzymana w znacznym stopniu. HX1 to elektryczne wozidło niewielkich rozmiarów. Jeśli zastosować takich kilka w jednym miejscu, to awaria pojedynczej jednostki nie zaszkodzi aż tak całemu ciągowi produkcji. Są to maszyny bezzałogowe.

 

Testowano także pracę autonomicznych ładowarek i ciężarówek. Okazało się, że obecnie można uzyskać 70% wydajności pracy doświadczonego operatora przy pomocy właśnie takich maszyn. Zautomatyzowany duet nie jest jeszcze gotowy do wejścia na rynek, ale testy są w zaawansowanym stadium. Główny nacisk jest położony na bezpieczeństwo pracy.

 

Mimo oszałamiającego pokazu możliwości nowych projektów, największym krokiem naprzód ze strony Volvo jest włączenie użytkowników w prace nad nowymi maszynami już w najwcześniejszych stadiach. "Nie wiedząc do czego tak naprawdę ma służyć dana maszyna, tworzymy praktycznie po omacku. Nie zbudujemy przełomowego rozwiązania bez pomocy pełnego ekosystemu złożonego z klienta, naukowca i jednostek rządowych."

 

Nowa konstrukcja gwarantująca większą produktywność i dłuższy czas użyteczności - oto najświeższe łyżki do ładowarek Volvo. Znana marka wprowadziła na rynek trzy modele przeznaczone do ładowarek L110 - L350. Wśród nowinek znajdziemy łyżkę do piasku, łyżkę przeładunkową zwykłą oraz przeładunkową.

 

Narzędzia zaprojektowano w taki sposób, by zmaksymalizować wydajność pracy maszyn, a więc generować oszczędności czasu i pieniędzy.

 

W stosunku do poprzednich modeli zmienił się głównie kształt łyżek. Zmieniono również wyważenie na linii dno - tył i dodano otwory z pogłębieniem stożkowym. Efekty to nawet do 20% mniej zużytego paliwa.

 

Co więcej, specjalna budowa łyżek chroni konstrukcję maszyny przed przeciążeniami. Budowa burt bocznych łyżki zapobiega utracie materiału poczas przejazdu. W miejscach najbardziej narażonych na przeciążenia zastosowano wzmocnioną stal.

Dział: Roboty ziemne

 

Koparka Volvo EC220E zmierzyła się z maszynami hybrydowymi pod względem efektywności wykorzystania paliwa i... wygrała. To zaleta, którą docenią nie tylko użytkownicy, ale także środowisko naturalne.

 

Test przeprowadzono w porównaniu do maszyny hybrydowej innej znanej marki. Koparkami sterował doświadczony operator, który oba modele znał bardzo dobrze. Okazało się, że EC220E uzyskała o 5,5% lepszą wydajność podczas załadunku samochodu ciężarowego i o 6,5% większą wydajność podczas wyrównywania podłoża. Efektywność wykorzystania paliwa była o 22% gorsza w maszynie hybrydowej podczas wyrównywania podłoża i o 5% gorsza przy załadunku samochodu. Podczas równania, C220E zużyła o 17% mniej paliwa, ale o 0,5% więcej przy załadunku. Pomiary prowadzono w trakcie pracy obu maszyn w trybie użytkownika.

 

Testy wykazały także, że koparka Volvo jest wygodniejsza dla użytkownika - w maszynie hybrydowej obroty silnika zmieniają się praktycznie cały czas, a w EC220E pozostają na stałym poziomie.

Dział: Roboty ziemne

 

Już wkrótce, bo między 31 maja a 1 czerwca w Szwecji rozegrana zostanie kolejna edycja konkursu VISTA (Volvo International Service Training Award, ang. Międzynarodowa Nagroda dla Personelu Serwisowego Volvo). Wydarzenie odbywa się co dwa lata już od roku 1957 i jest największym tego rodzaju konkursem na świecie. Od czasu pierwszej edycji w serwisach zmieniło się bardzo wiele, ale jedno pozostało na miejscu - rola pracowników.

 

-Szkolenie mechaników musi nadążać za postępem technicznym w budowie pojazdów. Potrzebny jest zupełnie inny rodzaj know-how - specjalistyczna wiedza w dziedzinach, takich jak mechanika, elektronika i informatyka. W rezultacie, status współczesnych mechaników jest znacznie wyższy - mówi Kent Medin, instruktor w szkole mechaników Volvo Trucks.

 

Obecnie w konkursie VISTA bierze udział ponad 18 000 osób z 96 krajów świata, które rozpoczynają konkurencję od testu wiedzy teoretycznej. Konkurs ma być jednak nie tylko formą zawodów, ale również motywacją do uzupełniania i zdobywania wiedzy.

Na bazie koparek kołowych Volvo EW140D oraz EW160D powstają maszyny przystosowane do pracy w obrębie torowisk kolejowych. O jakie "przystosowania" chodzi? Oto one:

 

Po pierwsze - bezpieczeństwo. Maszyny te mają tak obniżoną wysokość pracy, by nie było ryzyka zetknięcia się z elektryczną trakcją kolejową. Do tego, koparki posiadają wyłączniki bezpieczeństwa po obu stronach i instalację uziemienia.

 

Poruszanie się po torowisku odbywa się dzięki standardowym gumowym oponom, które stykają się z szynami. Przy przyjętej prędkości poruszania się 20 km/h, droga hamowania wynosi około 10 metrów. Wykorzystywany jest układ hamulcowy maszyny, również na styku opon z szynami.

 

Maszyną podstawową jest w tym przypadku klasyczna koparka kołowa. Volvo Maszyny Budowlane Polska zapewnia kompleksową obsługę serwisową - również dla wersji "kolejowej". Tak przystosowaną maszyną można bez problemu wykonywać prace w obrębie torowisk kolejowych.

Dział: Kolejnictwo
Strona 1 z 2

Stowarzyszenie

  • Stowarzyszenie operatorów maszyn roboczych operator
    Stowarzyszenie operatorów maszyn roboczych operator         Szanowni Państwo,   powołane w 2014 roku Stowarzyszenie Operatorów Maszyn Roboczych OPERATOR realizuje cele polegające na promocji i dbaniu o wizerunek operatora, promowaniu zawodu, integracji środowiska operatorów, ośrodków szkolenia oraz producentów i dystrybutorów maszyn roboczych. Stowarzyszenie obejmuje swoim zasięgiem cały kraj.   Zapraszamy do wstąpienia do…

Najbliższe wydarzenie

  •   Maszyny znanej marki będą sprzedawane w Serbii. Kontrakt z West Balkans Machinery został podpisany w styczniu - obejmuje pełną gamę koparek mini, średnich i dużych, a także wywrotek sztywnoramowych, ładowarek kołowych ZW oraz żurawi gąsienicowych Sumitomo.   West Balkans Machinery specjalizuje się w zapewnianiu maszyn dla górnictwa, do kamieniołomów…
© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL